+

Statystyka

Obserwatorzy

Popularne

02. Co to AU i z czym to się je? // Alternate Universe i Crossover od podstaw

Wikipedia tłumaczy termin Alternate Universe jako "występowanie kanonicznych faktów na temat tła i charakterystyki danego fikcyjnego świata w sposób nie-kanoniczny" (tłumaczenie moje, pardon, wiem, że kulawo brzmi).

Tak więc tłumacząc łopatologicznie - głównie chodzi o to, że bierzemy postaci z danego uniwersum, np. dajmy na to Sherlocka, i myślimy sobie: "Hmm... Co by było gdyby... Sherlock był kobietą?" (Tak właściwie, to to istnieje i nazywa się Fem!lock AU. I istnieją różne wersje, w których nie tylko kochany Holmes zmienia płeć)

To oczywiście tylko przykład. Tak właściwie AU nie ma żadnych ograniczeń. Jeżeli zapragniecie, wasza postać może zostać nawet tuńczykiem. AU wybaczy.


zdjęcie stąd


AU to nie tylko przenoszenie bohaterów do zupełnie innych światów. To także wymyślanie scen, scenek, sytuacji, które nigdy w danym serialu/filmie/książce się nie zdażyły (choć niektóre nawet powinny).

zdjęcie stąd

Osobiście uważam, że to całkiem fajna sprawa. Wielu może powiedzieć, że jaki jest sens tworzenia takich dziwolągów? Po co to komu. Otóż AU pozwala nam na to wszystko, co przy autorskich opowiadaniach po prostu by nie przeszło. A po za tym sprawia wiele frajdy.

zdjęcie stąd

Na powyższym zdjęciu widzimy Sama i Deana z Supernatural w uniwersum Harry'ego Pottera. Iiii... tu zahaczamy o drugi temat - crossover.

Co to jest? Crossover to połączenie postaci z dwóch (lub więcej) różnych uniwersów. Crossover może mieszać się z AU, AU może mieszać się z Crossoverem - idea jest jednak ta sama.

Superwho


Jednym z najpopularniejszych crossoverów jest Superwholock, czyli połączenie Supernatural, Doctora Who i Sherlocka. Fani jednak rozłamują go na Superwho, Wholock lub Superlock. Kombinacji jest jednak mnóstwo - wszystko zależy od naszej wyobraźni.


Wholock


I o ile uważam, że jednak AU i Crossover lepiej wychodzi w fanvidach i fanartach niż w fanfiction, to wciąż uważam, że to super sposób na poeksperymentowanie.


Jeżeli spodobał wam się temat i chcielibyście dowiedzieć się nieco więcej, pytajcie śmiało :) Zapraszam także do obserwacji. :)
Do zobaczenia w następnej notce.
PS Wiem, że miało być za tydzień, ale cóż, naszła mnie nagła wena. c:

2 komentarze:

  1. AU bardzo lubię, kiedyś czytałam kilka dobrych. Crossovery... Jeśli mają być dla zabawy, ironiczne, komiczne, paradoksalne - oooo! Tak. <3 Jeśli na poważnie to raczej jestem na nie, bo jeszcze nie spotkałam się z dobrym. Ale to może dlatego, że moje zaznajomienie z ff nie wykracza poza HP. Taki mój comfort zone. (y)
    O jeju, jak zobaczyłam te vidy, obrazki z tumblra i w ogóle to aż zrobiło mi się ciepło w sercu. :D Kiedyś oglądałam tyle serialu, jeju. Tylko DW jakoś nigdy nie zmęczyłam, 1 sezon, trochę 2 i odpadłam. Chociaż mniej-więcej ogarniam, co się dzieje, uroki posiadania przyjaciółki-maniaczki.
    A potem jakoś rzuciłam seriale i stałam się dziwną osobą, którą denerwuje coś, co ma powyżej 3 odcinków i jest mniej ambitne od dzieł Hellera. :D Chociaż dalej uważam, że uśmiech Ewana McGregora podczas śpiewana Your Song w Moulin Rouge to jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie w życiu zobaczyłam.
    Ogólnie to podoba mi się to, że piszesz lekko, na takie... fandomowe tematy. I chociaż Spn przestałam oglądać prawie rok temu, na Sherlocka czekam i się doczekać nie mogę, a każdy wzmianka o nim sprawia, że wydaję z siebie poirytowane "Uuuuughrhtrugtrjrghjrbgjrj", to i tak jeszcze tutaj wpadnę. :) A poza tym robisz bardzo fajne vidy.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z AU i Crossoverów więcej oglądam, niż czytam. Nie ukrywajmy - znaleźć dobrego ficka w morzu tych złych - cud. A jak jeszcze po polsku to w ogóle <3
      Osobiście uważam, że DW warto jednak nadrobić, ale nic na siłę.
      Ja Supernatural opuściłam po 6 sezonie, ale teraz nadrabiam.
      Dziękuję ślicznie <3 Oczywiście, że wpadnę :)

      Usuń

© Agata | WS | x x.